poniedziałek, 30 listopada 2015

Poznaj swoje dziecko


Wiele mam borykając się z trudnymi początkami zapomina, że dziecko to nowy człowiek. Człowiek, który ma charakter i wolną wolę. Próby podporządkowania go mogą często spotkać się ze sprzeciwem i płaczem. Nie chodzi mi tutaj o bezstresowe wychowanie, o sytuacje gdzie dziecko wchodzi na głowę rodzicom, ale o to, że trzeba się pogodzić z tym, że nowy człowiek będzie miał swoje ulubione zabawki, ulubiony smoczek, ulubioną butelkę. Nie zniechęcaj się kiedy trzeci z rzędu smoczek ląduje w koszu ponieważ niemowlak nie chciał go ssać. Być może następny będzie trafiony. Pamiętaj o tym, że tak, jak dla ciebie jest to nowa sytuacja, twoje dziecko również przeżywa trudne chwile. Nowe otoczenie i życie poza bezpiecznym brzuchem mamy może sprawić na początku wiele trudności.
Wiele kobiet, również moich przyjaciółek aby ułatwić sobie dzień stara się wprowadzać stały plan dnia. Dzieci lubią rutynę i często łatwiej im się odnaleźć w nowym świecie. Niestety z moim maluchem nie mogłam wypracować takiego grafiku, ponieważ codziennie budził się o innych porach i zasypiał również o innym czasie. Starałam się za to, aby codzienna kąpiel czy śpiewanie kołysanek odbywały się o stałej porze. Dzieci często czują atmosferę w domu, niepokój czy zdenerwowanie mamy, dlatego staraj się być spokojna przy maluchu. Nie okazuj mu zniecierpliwienia czy zdenerwowania bo to odniesie odwrotny skutek.
Poznaj swoje dziecko, zobacz na które kołysanki reaguje, który kocyk lubi, jakie otoczeniu w łóżeczku czy wózku zapewnia mu spokój. Słuchajcie razem muzyki, odgłosów szumiącego lasu, śpiewu ptaków. To często pomaga na początku zasnąć dziecku. Rozmawiaj z dzieckiem, twój głos jest dla niego najwspanialszym dźwiękiem na świecie.
Zabieraj malucha na spacery i pomóż mu odkrywać świat. Zieleń parku czy odgłosy ulicy to miła odmiana po całym dniu w domu. Po spacerze dzieci zwykle lepiej zasypiają.



Depresja poporodowa mit czy fakt?

Wiele się zastanawiałam nad tym, jak będę się czuć psychicznie po urodzeniu dziecka. Nawał obowiązków i odpowiedzialność za drugiego człowieka to nie lada wyzwanie po tak emocjonującym okresie jak ciąża i poród. Kiedy emocje opadną i rodzina wróci do swoich obowiązków a mąż do pracy zostajesz sama w domu z maluchem. Obowiązki domowe, opieka nad dzieckiem i próba powrotu do normalnego życia może sprawić trudność niejednej kobiecie.
Ja nie byłam w stanie zająć się domem. Mój synek nie spał prawie cały czas i nie miałam czasu nawet na gotowanie. Podjęłam trudną rozmowę z mężem i rodziną i przyznałam się chociaż było to dla mnie trudne, że nie dam sobie rady sama. Zatrudniliśmy sprzątaczkę, która przychodzi raz na dwa tygodnie, co stanowczo wystarcza, teściowa przynosi mi obiady albo zamawiamy jedzenie a mąż robi zakupy.
Zdaję sobie sprawę, że nie każda kobieta ma możliwość zatrudnić pomoc lub zaangażować rodziców bądź teściów dlatego trzeba w tym trudnym okresie szczerze porozmawiać z partnerem i zaangażować go do pomocy. Opieka nad dzieckiem to nie "babskie zajęcie" to wspólna odpowiedzialność, którą należy dzielić. Mój mąż od początku starał się pomagać mi w takich zajęciach jak kąpanie, przebieranie czy zmiana pieluchy.
Pamiętaj o tym, że kiedy jesteś przemęczona to tracisz radość z tych wspaniałych pierwszych dni z niemowlakiem. Mówi się, że mama powinna spać kiedy dziecko śpi. Nigdy nie słyszałam większej bzdury. A gdzie czas dla samej siebie? Jesteś mamą to fakt, ale wciąż jesteś człowiekiem i potrzebujesz chwili relaksu i rozluźnienia. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko, dlatego nie przejmuj się, że jest nie posprzątane lub nie ma dwudaniowego obiadu.
"Inne kobiety dają radę" - to nie prawda. Borykają się z taki samymi trudnościami tylko o tym się głośno nie mówi. Ja nie dałabym rady gdyby nie pomoc innych i przyznaję się do tego otwarcie.
Jeśli jednak zauważasz u siebie takie symptomy jak: brak ochoty na wstawanie, czujesz, że tracisz radość z życia, czujesz niepokój i nie masz ochoty na zajmowanie się dzieckiem, jesteś drażliwa, masz problemy ze snem, nie masz apetytu, często płaczesz i nie rozumiesz dlaczego tak się dzieje to koniecznie skonsultuj się z lekarzem ponieważ mogą to być objawy depresji poporodowej. Nie wpadaj jednak w panikę ponieważ są to często przejściowe objawy chwilowej niedyspozycji związanej z nową sytuacją w twoim życiu. Porozmawiaj z mamą, siostrą, koleżanką - podziel się tym co czujesz, zapytaj o opinię. Pamiętaj, że nie jesteś sama. Nie lekceważ jednak złego samopoczucia ponieważ kobieta chora na depresję stwarza zagrożenie dla dziecka. W przypadkach potwierdzonej depresji stosowane jest leczenie farmakologiczne oraz organizowane są grupy wsparcia.


piątek, 20 listopada 2015

Dieta karmiącej mamy

Czy istnieje takie pojęcie jak dieta karmiącej mamy? My Polki dużą wagę przywiązujemy do nawyków żywieniowych w trakcie karmienia piersią. Zaczynamy od kanapek z dżemem i boimy się wprowadzać inne produkty. W innych krajach mamy nie rezygnują z nawyków żywieniowych obserwując jedynie czy produkty newralgiczne mają jakiś wpływ na dziecko czy nie.
Moim zdaniem jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań mama nie powinna przestrzegać restrykcyjnej diety ponieważ w czasie połogu oraz karmienia mama powinna zjadać dziennie ok. 2500 tysiąca kalorii. Szybka regeneracja ciała jest możliwa jedynie w przypadku pełnowartościowych posiłków.
Pamiętaj, że kolka niemowlęca nie ma związku z tym co je mama. Nie eliminuj produktów na wszelki wypadek. Jeśli zauważysz u swojego dziecka objawy alergii takie jak wysypka czy biegunka odstaw produkt, który twoim zdaniem mógł wywołać takie objawy. 
Zrezygnuj z:
- fast foodów - są kaloryczne i nie mają żadnych wartości odżywczych
- niezdrowych przekąsek jak chipsy czy ciasta z masami
- zupek z proszku i innych produktów z dużą zawartością chemii spożywczej
-wysoko słodzonych, gazowanych napojów.
Obserwuj swoje dziecko po zjedzeniu produktów, które mogą powodować alergie: czekolada, czosnek, owoce cytrusowe, truskawki, kakao, orzechy - szczególnie ziemne, mleko krowie i produkty pochodne, ryby, soja, seler, jaja.
Ja zrezygnowałam na początku z produktów mogących powodować wzdęcia i powoli wprowadzałam je do codziennego żywienia obserwując mojego syna. Na szczęście nie zaobserwowałam żadnych reakcji na składniki pokarmowe, które spożywałam. Sama uczulona jestem na cytrusy dlatego te produkty wykluczyłam na stałe w początkowych miesiącach karmienia.
Pamiętaj o tym, że twój pokarm ZAWSZE jest idealnie zbilansowany dla potrzeb Twojego dziecka.


sobota, 7 listopada 2015

Zadbaj o siebie po porodzie

Łatwo powiedzieć. Dbaj o siebie. Kiedy? Dziecko płacze, wymaga ciągłej opieki. Telefon nie przestaje dzwon, a rodzina przychodzi w odwiedziny zobaczyć maleństwo. Nie daj się zwariować postaw na spokój i odpoczynek. Twoja mama albo teściowa na pewno wyrażą chęci pomocy i wsparcia. Zaangażuj również męża w opiekę na dzieckiem. Karmić nie da rady - fakt, ale może zmienić ubranka, pieluszkę, może potrzymać na rękach, uśpić. Nie krępuj się poprosić o pomoc. Poród był ogromnym wysiłkiem dla Twojego organizmu i mimo, że już po kilku dniach możesz poczuć się lepiej nie znaczy to, że wróciłaś do formy sprzed ciąży. Daj sobie trochę czasu i nie biegnij na siłownie w tydzień po porodzie. Nie bez powodu lekarze zalecają 6 tygodni odpoczynku. Pij dużo wody ponieważ w kilka dni po porodzie zaczniesz się bardzo intensywnie pocić aby pozbyć się z organizmu nadmiaru wody. Picie odpowiedniej ilości wody jest również niezbędne podczas karmienia piersią i powinno wynosić min. 2 litry wody niegazowanej dziennie. Dbaj również o swoją dietę ponieważ w trakcie karmienia piersią powinnaś zjadać ok. 2500 tysiąca kalorii na dzień. Sport zacznij uprawiać zgodnie ze swoim style życia. Jeśli ćwiczyłaś przed ciążą i w trakcie zacznij wtedy, kiedy poczujesz się wystarczająco silna. Jeśli jednak nie uprawiałaś sportu przed i w trakcie ciąży z wizytą na siłowni poczekaj 6 tygodni. Zacznij od ćwiczeń wzmacniających mięśnie i nie oczekuj spektakularnych efektów po kilku tygodniach. Każdy organizm jest inny i potrzebuje więcej lub mniej czasu na powrót do formy sprzed ciąży. Dbaj również o higienę i staraj się brać często prysznic.
Ja po porodzie czułam się fatalnie. Tygodnie mijały a ja czułam ogromne osłabienie. Czułam się gruba i nieporadna. Chciałam jak najszybciej zacząć ćwiczyć żeby zrzucić brzuch i zbędne kilogramy. Niestety nie miałam jak. Mój synek nie spał w ciągu dnia a nocami byłam wykończona. Po każdej wizycie w toalecie podmywałam się letnią wodą i osuszałam ręcznikiem papierowym, żeby szwy łatwiej się goiły i żeby nie gromadziły się bakterie. Nawet ta prosta czynność wymagała ode mnie sporo cierpliwości ponieważ synek płakał za każdym razem kiedy zostawiałam go samego. Praktycznie kilka miesięcy wyjęte z życia, całkowite poświęcenie dla dziecka. Z czasem zaczęło być łatwiej i miałam więcej czasu dla siebie.